Google Usunęło Ścianę Między Reklamami Desktopowymi a Mobilnymi

Jeżeli reklamujesz się za pomogą Google AdWords, niedługo możesz stać się reklamodawcą mobilnym – czy Ci się to podoba czy nie. I prawdopodobnie będziesz płacił za ten przywilej.

Google niedawno ogłosiło, że „wzbogaca” i „aktualizuje” AdWords w związku z faktem, ze strony mobilne stają się coraz popularniejsze.

Zmiany wejdą w życie w środku 2013 roku.

Faktycznie, Google zamierza wyłączyć możliwości definiowania urządzeń, na które chcemy emitować reklamy. Do tej pory była możliwość wyboru poszczególnych urządzeń- komórek, tabletów, desktopów itp.

De facto zniknie możliwość tworzenia kampanii reklamowych kierowanych jedynie na urządzenia mobilne. W zamian, wszystkie kampanie będą wyświetlane zarówno na komputerach typu desktop jak i na urządzeniach mobilnych. Pojawi się jednak opcja, pozwalająca na wybór urządzeń, na których zamierzamy się skupić. Można skonfigurować kampanię tak, aby reklamy były znacznie częściej wyświetlane na komputerach, nie można jednak wyłączyć ich całkowicie dla komórek, smart fonów itp.

Gdy zmiany wejdą w życie, wszystkie dotychczas działające kampanie zostaną automatycznie  skonfigurowane tak, aby wyświetlały reklamy na wszystkich urządzeniach.

Dlaczego Google zamierza to zrobić? Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi oczywiście o pieniądze. Akcjonariusze Google coraz bardziej skupiają się na różnicach w stawkach CPC pomiędzy reklamami mobilnymi a tradycyjnymi.

Po podaniu wyników za czwarty kwartał, CEO Google, Larry Page wyraził swoją frustrację związaną ze średnim CPC reklam mobilnych. Powiedział również, że jeszcze większe uproszczenie metod reklamowania się z AdWords powinno przyczynić się do poprawy liczb.

Co to oznacza dla nas? Zapłacimy jeszcze więcej, za i tak drogie już reklamy w Google AdWords. Zgodnie ze słowami Daiany Middleton, szefowej Performics (agencji interaktywnej), powinniśmy spodziewać się początkowo zwiększenia kosztów o średnio 3%.

Przychody Google powinny również wzrosnąć w podobnym stopniu.

„Jeżeli Google nie miało tak mocnej pozycji rynkowej, nie uszło bym to im na sucho”, mówi Richard Zwicky, szef firmy Blueglass, agencji zajmującej się marketingiem. W związku z dominującą pozycją na rynku, prawdopodobieństwo, że inni pójdą w ślady Google jest całkiem spora.